
Unia Europejska przeznaczy 1,5 mld euro na wsparcie produkcji ogniw bateryjnych. Celem jest przyspieszenie rozwoju europejskiego przemysłu i zmniejszenie zależności od dostaw z Azji
Komisja Europejska uruchomiła nabór wniosków w ramach nowego instrumentu Battery Booster Facility, przeznaczając 1,5 mld euro na wsparcie producentów ogniw bateryjnych w Europie. O planach uruchomienia tego narzędzia pisałam już w czerwcu tego roku. Program ma pomóc firmom przejść najtrudniejszy etap – od uruchomienia produkcji do osiągnięcia pełnej skali przemysłowej. To właśnie na tym etapie wiele europejskich projektów w ostatnich latach napotkało poważne trudności. Przypomnę choćby norweski projekt Morrow.
Przeczytaj też: EMP zaprezentowała w Sejmie dalsze plany produkcji samochodu elektrycznego
Jak poinformowała dyrektor generalna Komisji Europejskiej ds. rynku wewnętrznego Kerstin Jorna, wsparcie będzie miało formę nieoprocentowanych pożyczek, które pokryją do 60 proc. kosztów kwalifikowanych, przy czym pojedynczy projekt będzie mógł otrzymać nawet 500 mln euro.
Nowy instrument nie pojawia się przypadkiem. Ostatnie dwa lata pokazały, że budowa europejskiego przemysłu bateryjnego jest znacznie trudniejsza, niż zakładano jeszcze kilka lat temu. Problemy nie omijają weteranów tej branży. Niespełna kilka dni przed ogłoszeniem naboru opublikowano informację o tym, że doświadczony niemiecki producent baterii – także tych litowo-jonowych – Varta złożył wniosek o upadłość.
Spowolnienie rynku samochodów elektrycznych w Europie, wysoka konkurencja producentów z Chin, rosnące koszty finansowania oraz problemy kilku dużych projektów sprawiły, że część inwestycji została opóźniona, ograniczona lub całkowicie wstrzymana. Pisałam już o spekulacjach na temat przejęcia fabryki baterii należącej do Volkswagena przez chiński koncern Gotion.
Przeczytaj też: Straż Pożarna wyjaśnia kwestię pożaru salonu samochodowego na Targówku
Środki z Battery Booster Facility mają pomóc europejskim producentom ogniw bateryjnych przejść najtrudniejszy etap uruchamiania produkcji na skalę przemysłową – tzw. „dolinę śmierci”. To moment, w którym fabryka jest już zbudowana, ale produkcja nie osiągnęła jeszcze zakładanej wydajności, koszty pozostają bardzo wysokie, a firma musi jednocześnie dojść do odpowiedniej jakości i skali. Pieniądze mogą być przeznaczone m.in. na koszty operacyjne fazy rozruchu (takie jak energia, materiały, wynagrodzenia pracowników zaangażowanych w uruchamianie produkcji), usługi inżynieryjne i technologiczne, a także wybrane nakłady inwestycyjne związane z wyposażeniem i dostosowaniem linii produkcyjnych.
Finansowanie nie jest jednak przeznaczone na dowolne projekty związane z bateriami. Nie obejmuje m.in. zakładów produkujących wyłącznie moduły lub pakiety bateryjne, samych komponentów ani inwestycji niezwiązanych z uruchomieniem przemysłowej produkcji ogniw. Instrument ma wesprzeć przede wszystkim europejskich producentów ogniw, którzy mają już zaawansowane projekty produkcyjne, ale potrzebują czasu i kapitału, aby wyjść z najtrudniejszego etapu skalowania i konkurować z doświadczonymi producentami azjatyckimi.
Nowy fundusz wpisuje się w coraz wyraźniejszą zmianę europejskiej polityki przemysłowej. Jeszcze kilka lat temu zakładano, że sam rynek będzie w stanie zbudować konkurencyjny sektor baterii. Dziś Bruksela coraz częściej sięga po instrumenty finansowe, aby utrzymać produkcję w Europie.
Cel jest jasny: ograniczyć zależność od importu, zabezpieczyć łańcuchy dostaw i stworzyć miejsca pracy w strategicznym sektorze gospodarki.
Trzeba pamiętać, że nie chodzi wyłącznie o samochody elektryczne. Baterie są również podstawą magazynów energii, które będą stabilizować system elektroenergetyczny oparty na odnawialnych źródłach energii.
Choć Komisja Europejska nie wskazuje konkretnych beneficjentów, program może okazać się istotny także dla Polski. Na razie nie pojawił się nowy gracz startujący z produkcją ogniw.
Nasz kraj jest dziś jednym z największych producentów baterii litowo-jonowych w Europie. Działają tu m.in. zakłady LG Energy Solution pod Wrocławiem, rozwijają się firmy związane z recyklingiem materiałów bateryjnych, a kolejne przedsiębiorstwa inwestują w komponenty i technologie dla sektora elektromobilności.
Battery Booster Facility może stać się szansą dla nowych inwestycji lub rozbudowy istniejących zakładów, zwłaszcza jeśli będą one wchodziły w etap zwiększania skali produkcji. Wiemy, że LG ES rozbudowuje swoją linię produkcyjną dla ogniw LFP (litowo-żelazowo-fosforanowe), do tej pory produkowano tam ogniwa NMC (niklowo-manganowo-kobaltowe).
To jest sygnał dla polskich firm, że Bruksela nie zamierza rezygnować z budowy europejskiego przemysłu bateryjnego mimo coraz silniejszej konkurencji ze strony Chin.
Europejska transformacja energetyczna nie będzie możliwa bez własnych zdolności do produkcji baterii. To one decydują o konkurencyjności przemysłu motoryzacyjnego, rozwoju magazynów energii i bezpieczeństwie dostaw w przyszłości. Jako kontynent nie mamy jeszcze możliwości na masową skale pozyskiwać pierwiastków koniecznych do produkcji ogniw. Projekty wydobycia litu są na wczesnych etapach rozwoju. Wiemy, że złoża są i to w kilku krajach. Bez kobaltu możemy się obejść. Najwyżej wyspecjalizujemy się w produkcji ogniw bezkobaltowych – LFP. To one zresztą są bazą dla powstających magazynów energii, branża motoryzacyjna też sięga po nie chętniej z racji ceny.
Przeczytaj też: Niemiecki BMZ przenosi produkcję baterii z Macedonii do Polski
Widać, że Unia Europejska coraz mocniej stawia na politykę przemysłową. To wybrzmiało podczas prezentacji założeń reformy ETS oraz w planie elektryfikacji. Zamiast jedynie wyznaczać cele klimatyczne, zaczyna przeznaczać miliardy euro na utrzymanie produkcji i technologii w Europie. Będziemy obserwować, które projekty i jak szybko dostaną wsparcie, a samą zasadność i efektywność narzędzia będzie można ocenić za kilka lat.
Nabór w ramach Battery Booster Facility został uruchomiony przez Komisję Europejską 28 lipca 2026 r. Firmy zainteresowane wsparciem mają czas na złożenie wniosków do 30 września 2026 r. Więcej informacji o zasadach programu i wymaganiach dla projektów znajduje się na stronie Komisji Europejskiej.
Na zdj. Kerstin Jorna, dyrektor generalna Dyrekcji Generalnej ds. Rynku Wewnętrznego, Przemysłu, Przedsiębiorczości i MŚP Komisji Europejskiej. Fot. Komisja Europejska