Sześć lat po prezentacji prototypów Izery projekt ElectroMobility Poland wraca z nową strategią. Podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Energetyki Rozproszonej, Elektromobilności i Innowacji przedstawiciele rządu i spółki po raz pierwszy tak szczegółowo pokazali, na jakim etapie jest inwestycja, kiedy ma ruszyć budowa i jaką rolę mają odegrać polskie firmy
Sześć lat temu, w dusznej hali pod Warszawą, odsłonięto dwa prototypy Izery. Pamiętam tamte emocje – poczucie, że jesteśmy świadkami początku czegoś, czego w polskiej motoryzacji jeszcze nie było. 28 lipca 2026 roku historia zatoczyła koło, ale sceneria była już zupełnie inna. Zamiast samochodu lśniącego w blasku reflektorów była sala konferencyjna, slajdy, wykresy i długie wyjaśnienia dotyczące nowej koncepcji projektu oraz współpracy z Foxconnem. Mniej było efektu „wow”, więcej konkretów i odpowiedzi na pytania, które przez sześć lat tylko się mnożyły.
Sześć lat po pokazaniu dwóch prototypów Izery projekt ElectroMobility Poland wchodzi w nowy etap. Podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Energetyki Rozproszonej, Elektromobilności i Innowacji przedstawiciele Ministerstwa Aktywów Państwowych oraz EMP przedstawili aktualny stan przedsięwzięcia, które dziś funkcjonuje już jako polski hub elektromobilności.
Z zaprezentowanych informacji wynika, że projekt znacząco różni się od tego sprzed kilku lat. Nie ma być już wyłącznie fabryką samochodów elektrycznych. Według założeń ma połączyć produkcję pojazdów z centrum badawczo-rozwojowym oraz budową krajowego i europejskiego łańcucha dostaw.
To nie tylko hub produkcyjno-rozwojowy. Ma być połączeniem produkcji samochodów elektrycznych z rozwojem kompetencji inżynieryjnych, technologicznych, badawczo-rozwojowych i – co dla nas bardzo istotne – budową krajowego i europejskiego ekosystemu dostawców – powiedziała sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych Eliza Zeidler.
Jak podkreśliła, projekt ma również wspierać transformację gospodarczą Śląska oraz rozwój elektromobilności z udziałem państwowych spółek energetycznych, takich jak Orlen, PGE, Enea i Tauron.
Największą zmianą jest wybór partnera strategicznego. Został nim tajwański Foxconn – jeden z największych producentów elektroniki na świecie, który rozwija własny biznes związany z elektromobilnością.
Jak wyjaśniał prezes ElectroMobility Poland Cyprian Gronkiewicz, współpraca będzie realizowana w formule joint venture.
Partner zasili ten projekt nie tylko know-how i jego transferem, ale również kapitałem, dzięki czemu nie będziemy musieli posługiwać się długiem w realizacji tej inwestycji – powiedział.
Jak dodał, większość udziałów w nowej spółce będzie należeć do ElectroMobility Poland, a Foxconn wniesie technologię oraz platformę do budowy samochodów elektrycznych rozwijaną przez swoją spółkę Foxtrot.
Podczas spotkania potwierdzono również finansowanie projektu. Jak przypomniała Eliza Zeidler, inwestycja otrzymała 4,5 mld zł pożyczki z Krajowego Planu Odbudowy, przygotowanej we współpracy z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Cyprian Gronkiewicz przekazał, że spółka dysponuje już nieruchomością w Jaworznie, uzyskała wszystkie wymagane decyzje administracyjne, wybrała generalnego wykonawcę oraz podpisała umowę inwestycyjną z NFOŚiGW. Obecnie trwają negocjacje końcowych umów joint venture z Foxconnem.
Przeczytaj też: Są pieniądze na sieci elektroenergetyczne dla elektromobilności
Jeśli harmonogram zostanie dotrzymany, umowy JV zostaną podpisane jesienią 2026 roku, budowa fabryki rozpocznie się na przełomie marca i kwietnia 2027 roku, a po około 22 miesiącach budowy i półrocznym rozruchu produkcja seryjna ruszy pod koniec 2029 roku.
Pierwszy etap inwestycji zakłada zdolność produkcyjną przekraczającą 100 tys. samochodów rocznie, z możliwością zwiększenia do około 400 tys. aut, jeśli uzasadnią to warunki rynkowe.
Jednym z najczęściej poruszanych tematów podczas dyskusji był udział polskich firm w projekcie. Jak podkreślał Gronkiewicz, celem nie jest wyłącznie montaż samochodów.
Już druga generacja modeli samochodów elektrycznych będzie w większości realizowana przez inżynierów zatrudnionych przez to JV w Polsce.
Docelowo około 60 do 70 proc. prac inżynieryjnych nad kolejnymi generacjami pojazdów ma być wykonywane przez polskie zespoły. Transfer technologii ma obejmować nie tylko licencję na platformę, ale również dostęp do tzw. background IP oraz program “shadow engineering”, w ramach którego polscy inżynierowie będą zdobywać doświadczenie, pracując wspólnie z zespołami Foxconna.
Drugim filarem projektu ma być budowa lokalnego łańcucha dostaw.
ElectroMobility Poland poinformowała, że posiada już bazę ponad 350 potencjalnych dostawców z Polski i Europy, z którymi podpisano umowy NDA. Procesy zakupowe mają ruszyć na początku 2027 roku.
Będziemy wysyłać zapytania ofertowe do dostawców z Polski i z Europy, tak żeby budować ten łańcuch dostaw – zapowiedział Gronkiewicz.
Celem jest, aby już w momencie rozpoczęcia produkcji 70 proc. wartości komponentów samochodu pochodziło z Europy, a w kolejnych latach wskaźnik ten wzrósł do około 85 proc.
Pprzewidziano m.in. produkcję elementów nadwozia, wyposażenia wnętrza, foteli, zawieszenia, układów hamulcowych i oświetlenia. W Jaworznie ma odbywać się również montaż pakietów bateryjnych, natomiast same ogniwa mają pochodzić od zewnętrznych producentów. Sugerowano jednak, że najbardziej prawdopodobnym kierunkiem dostaw będzie Europa a nie Azja.
Podczas dyskusji wielokrotnie pytano o udział polskich firm technologicznych. Według deklaracji spółki rozwijane w Polsce mają być rozwiązania związane z komunikacją V2X, część oprogramowania samochodu, aplikacje dla użytkowników oraz wybrane elementy systemów wspomagania kierowcy ADAS i infotainment.
Prezes EMP zapewniał również, że architektura pojazdu nie będzie dla polskiej strony zamkniętym rozwiązaniem.
W związku z tym, że będziemy mieli dostęp do tego IP, nie obawiamy się, że te samochody będą miały w przyszłości zakaz wjazdu do pewnych miejsc czy obiektów.
Jednocześnie zaznaczył, że szczegółowa specyfikacja samochodu nadal jest dopracowywana. Spółka prowadzi analizy najnowszych modeli dostępnych na rynku, aby parametry przyszłego auta odpowiadały realiom 2029 roku.
Samochód nie może mieć parametrów, które mają dzisiejsze samochody. Musi dowieźć specyfikację, która będzie konkurencyjna albo powyżej konkurencji.
Projekt obejmuje również budowę sieci serwisowej oraz przygotowanie oferty finansowania. ElectroMobility Poland zapowiada stworzenie pełnego ekosystemu obejmującego leasing, abonament, ubezpieczenie, serwis oraz usługi cyfrowe.
Jak przypomniał Gronkiewicz, około 70 proc. nowych samochodów sprzedawanych w Polsce trafia do klientów flotowych, dlatego to właśnie firmy będą jednym z głównych odbiorców pierwszych modeli.
Przeczytaj też: Straż pożarna odpowiada na pytanie o pożar salonu samochodowego na Targówku
Na zakończenie spotkania dyrektor komunikacji ElectroMobility Poland Paweł Tomaszek podkreślił, że obecna formuła projektu różni się od wcześniejszych założeń przede wszystkim rolą partnera strategicznego.
Foxconn bierze dużą część ryzyka na siebie, nie jest tylko dawcą technologii, jest też aktywnym inwestorem.
Po latach zapowiedzi projekt ma dziś nowy konkretny harmonogram, częściowe zabezpieczone finansowanie i partnera technologicznego. Nadal jednak pozostaje przed etapem podpisania ostatecznych umów joint venture i rozpoczęcia budowy. To właśnie realizacja tych kamieni milowych pokaże, czy przedsięwzięcie rzeczywiście przejdzie z fazy planowania do produkcji.
Zdj. EMP