
Toyota dostarczy system ogniw paliwowych do nowej generacji ciężarówek Iveco S-eWay Fuel Cell. Układ o mocy 300 kW ma zapewnić ponad 900 km zasięgu na jednym tankowaniu wodoru, a jego trwałość ma przekroczyć 25 tys. godzin pracy. Próby drogowe pojazdu mają rozpocząć się w 2027 roku
Iveco i Toyota rozwijają ciężarówkę w ramach finansowanego przez Unię Europejską projektu EMPOWER. Toyota odpowiada za system ogniw paliwowych, natomiast Iveco za pojazd, integrację układu napędowego i testy. Chodzi o sprawdzenie, czy wodór może sprawdzić się w transporcie dalekobieżnym, czyli tam gdzie ciężarówka musi pokonywać setki kilometrów dziennie i być dostępna dla przewoźnika przez większość czasu. W ostatnim czasie pisałam o rozwiązaniach bateryjnych w tego typu transporcie, a być może to elektromobilność w wydaniu wodorowym pomoże zdekarbonizować ciężarówki?
Przeczytaj też: To pierwsza taka stacja w Polsce. Orlen zasila ciężarówki
Nowy Iveco S-eWay Fuel Cell ma otrzymać system Toyoty o mocy 300 kW. Według producentów ciężarówka będzie mogła przejechać ponad 900 km na jednym tankowaniu wodoru. To parametr szczególnie istotny w transporcie dalekobieżnym, gdzie czas postoju i konieczność uzupełniania energii bezpośrednio wpływają na wykorzystanie pojazdu.
Jednym z problemów technologii wodorowej była dotąd trwałość ogniw paliwowych i związane z nią koszty obsługi. Dla przewoźnika nie wystarczy bowiem, że ciężarówka ma duży zasięg. Układ napędowy musi jeszcze długo pracować bez kosztownych przestojów. Toyota deklaruje dla swojej trzeciej generacji ogniw możliwość przejechania ponad 965 tys. km bez konieczności dużego serwisu. Producent zapowiada również harmonogram obsługi porównywalny z ciężarówkami z silnikiem Diesla. W przypadku nowego S-eWay Fuel Cell Toyota mówi o trwałości systemu przekraczającej 25 tys. godzin pracy.
Przeczytaj też: Dziś łatwiej wybrać elektryka niż myślisz
Iveco podkreśla istotną cechę nowej ciężarówki, a mianowicie zmniejszenie masy pojazdu i uproszczenie jego architektury. Dzięki bardziej efektywnemu zarządzaniu energią akumulator (to obowiązkowy element napędu tego typu) będzie miał połowę pojemności stosowanej w poprzedniej generacji. Nie oznacza to jednak, że akumulator znika. Ogniwo paliwowe będzie dostarczać energię podczas jazdy, a bateria będzie tak samo wspierać układ wtedy, gdy potrzebna jest większa moc, na przykład podczas przyspieszania.
Współpraca z Iveco jest częścią szerszej strategii Toyoty dotyczącej transportu ciężkiego. Frma poinformowała również o współpracy ze Scanią. Toyota dostarczy systemy ogniw paliwowych trzeciej generacji do 40 ciężarówek tego producenta. Pojazdy mają rozpocząć pracę w rzeczywistych warunkach w pierwszym kwartale 2027 roku.
Przeczytaj też: Czy ciężarówki na baterie poradzą sobie w cementowni?
Według Toyoty nowa generacja ogniw ma oferować dwukrotnie większą moc i trwałość niż poprzednia oraz o 20 proc. wyższą efektywność paliwową. Toyota coraz wyraźniej występuje więc nie tylko jako producent samochodów, ale również jako dostawca technologii napędowych dla innych producentów ciężarówek.
Iveco i Toyota nie podały jeszcze terminu rozpoczęcia seryjnej produkcji nowego S-eWay Fuel Cell. Walidacja technologii ma rozpocząć się w IV kwartale 2026 roku, a testy drogowe w pierwszej połowie 2027 roku.
Przeczytaj też: Miał być milion samochodów elektrycznych i co z tego zostało?
Co ciekawe, wcześniejsze założenia projektu EMPOWER przewidywały dla wodorowego demonstratora zasięg około 750 km. Obecnie deklarowane ponad 900 km oznacza więc wyraźne podniesienie zakładanego zasięgu. Projekt EMPOWER obejmuje zarówno napędy wodorowe, jak i bateryjne. W jego ramach Iveco rozwija również elektryczną ciężarówkę o zasięgu do 400 km. Celem jest sprawdzenie, które rozwiązania najlepiej sprawdzą się w różnych zastosowaniach transportu ciężkiego – od przewozów dalekobieżnych po trasy, na których większe znaczenie ma możliwość częstego i szybkiego ładowania.
Sama ciężarówka to jednak nie wszystko. Wyzwaniem pozostaje infrastruktura do tankowania wodoru, której w Europie wciąż jest niewiele. AFIR, czyli unijne rozporządzenie dotyczące rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych, zakłada powstanie ogólnodostępnych stacji tankowania wodoru wzdłuż sieci TEN-T. Dla transportu ciężkiego oznacza to konieczność stworzenia sieci stacji, na których wodór będzie można zatankować szybko i w odpowiedniej ilości. To właśnie tempo rozwoju tej infrastruktury w najbliższych latach będzie jednym z warunków, od których zależeć będzie, czy ciężarówki wodorowe wyjadą na europejskie trasy na większą skalę.