Partnerzy strategiczni
Orlen
Polska cementowania przechodzi na prąd. Ciężkie wozidła dostają 1200 kW

Elektromobilność wkracza tam, gdzie jeszcze niedawno trudno było sobie ją wyobrazić – do kopalń i cementowni

W Cementowni Małogoszcz Holcim rozwija elektryczny transport wewnętrzny i infrastrukturę ładowania dla ciężkich maszyn. Po zakończeniu drugiego etapu inwestycji moc ładowania wzrosła do 1,6 MW. Powstała tam także pierwsza w Polsce satelita systemu MCS (Megawatt Charging System) o mocy do 1200 kW. MCS to standard ładowania dużymi mocami, który powstał z myślą o transporcie ciężkim. Natomiast mianem „satelity” nazywa się punkt ładowania, który jest oddalony od głównej części infrastruktury energetycznej, dzięki czemu można umieścić go bliżej miejsca użytkowania ciężkich maszyn.

Taki standard wymaga dużych mocy i ogromnych nakładów finansowych.

Przeczytaj też: W Polsce powstanie ponad 800 stacji ładowania dla ciężarówek

Do pracy w cementowni trafiły także kolejne trzy elektryczne wozidła górnicze. Flota liczy obecnie pięć maszyn chińskiej marki Sany, chodzi o model SKT105E. To pojazdy przeznaczone do pracy w bardzo wymagających warunkach, dlatego elektryfikacja ciężkiego przemysłu jest znacznie większym wyzwaniem niż wymiana samochodów osobowych czy dostawczych na elektryczne.

Po co przemysłowi megawatowe ładowanie?

Ciężkie maszyny zużywają ogromne ilości energii, a jednocześnie muszą pracować przez wiele godzin. Ładowanie nie może więc oznaczać wielogodzinnego postoju. Właśnie dlatego w przemyśle potrzebne są ładowarki o znacznie większej mocy niż te spotykane przy samochodach osobowych. MCS został zaprojektowany właśnie z myślą o ciężkim transporcie i maszynach wymagających bardzo szybkiego uzupełniania energii. W Europie to rozwiązane jest już testowane od kilku lat.

Przeczytaj też: Cukrownia w Polsce wyprodukowała cukier bez dodatkowych emisji gazów cieplarnianych

Małogoszcz pokazuje że elektryfikacja przemysłu nie kończy się na zakupie pojazdów. To dobry kazus. Potrzebna jest cała infrastruktura: przyłącze energetyczne, odpowiednia moc, stacje ładowania i organizacja pracy maszyn. To przykład tworzenia ekosystemu w praktyce – energia elektryczna trafia bezpośrednio do procesów przemysłowych i zastępuje paliwa kopalne wykorzystywane wcześniej w transporcie wewnętrznym. Warto pamiętać, że firmy decydujące się na elektromobilność mogą same na swoje potrzeby wytwarzać paliwo, czyli energię. Ciepło z ładowarek i infrastruktury energetycznej także może zostać odpowiednio wykorzystywane. W jednym przedsiębiorstwie łączy się działanie wielu sektorów. Tutaj istotną rolę odgrywa zarządzanie energią, na ten temat pisałam przy okazji premiery raportu Światowej Organizacji Własności Intelektualnej.

Holcim rozwija podobne rozwiązania także w innych zakładach. Łączna moc infrastruktury ładowania zainstalowanej w polskich zakładach firmy wynosi około 4,4 MW, a do końca 2026 roku około 20 proc. ciężkich maszyn pracujących w kopalniach Holcim w Polsce ma być elektryczna.

Przeczytaj też: Elektryfikacja przemysłu może się Polsce opłacić

To ważne nie tylko dla samego Holcim. Przemysł cementowy i wydobywczy należą do sektorów trudnych do dekarbonizacji. Elektryfikacja maszyn nie rozwiąże problemu wszystkich emisji związanych z produkcją cementu, ale pozwala ograniczać emisje z transportu i pracy sprzętu. To także jakościowa zmiana dla osób pracujących w otoczeniu pojazdów i maszyn. Te elektryczne są cichsze i kierując nimi nie odczuwa się wibracji charakterystycznych dla napędów diesla.

Rozwiązania do ładowania dla Holcim dostarcza GreenWay Polska – wiodący dostawca rozwiązań do ładowania dla pojazdów osobowych. Zdecydowano się na stacje ładowania fińskiej firmy Kempower.

MCS jest rozwijany i promowany przez CharIN – międzynarodową organizację, która działa na rzecz wspólnych standardów ładowania pojazdów elektrycznych. Celem jest zapewnienie, żeby ciężkie pojazdy i maszyny różnych producentów mogły korzystać z kompatybilnej infrastruktury ładowania. MCS ma więc zrobić dla ciężkiego transportu coś podobnego do tego, co CCS zrobił dla samochodów elektrycznych: stworzyć wspólny, interoperacyjny sposób ładowania, niezależny od producenta pojazdu czy ładowarki.

Nasza strona używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie polityka cookies