Renault i Thales pokazują, że funkcja V2L może mieć znaczenie nie tylko dla kierowców, ale także dla armii
Podczas targów obronnych Eurosatory 2026 Renault Group i Thales zaprezentowały 4TROOP. To prototypowy taktyczny pojazd dowodzenia przeznaczony dla wojsk lądowych. Właściwie z cywilnego auta zrobiono mobilne centrum dowodzenia oparte na koncepcji VCMR (Multi-Role Civil Vehicle). Postawienie na seryjnie produkowane samochody Renault jako bazę dla zaawansowanych systemów wojskowych ma swoje uzasadnienie. Pojazd integruje rozwiązania Thalesa z zakresu bezpiecznej łączności, koordynacji działań, przetwarzania danych oraz współpracy z dronami i robotami lądowymi. Dzięki platformie Combat Digital Platform może pełnić rolę mobilnego stanowiska dowodzenia działającego bezpośrednio w rejonie operacji.
Przeczytaj też: Nowa bateria w elektrycznej limuzynie to demonstracja technologii
Co ciekawe, 4TROOP nie jest pojazdem całkowicie elektrycznym. Renault i Thales postawiły na hybrydowy układ napędowy 4x4, który ma łączyć możliwość cichego przemieszczania się z dużym zasięgiem operacyjnym. Jednym z istotnych elementów projektu jest jednak funkcja V2L (Vehicle-to-Load), pozwalająca wykorzystywać akumulator trakcyjny pojazdu do zasilania urządzeń zewnętrznych. W praktyce oznacza to możliwość dostarczania energii do systemów łączności, komputerów, sensorów czy wyposażenia stanowiska dowodzenia bez konieczności używania dodatkowych generatorów. Renault podkreśla, że rozwiązanie można wdrożyć również w innych modelach koncernu – od SUV-ów po samochody dostawcze.

Przeczytaj też: Czy samochód elektryczny może zasilać dom przez tydzień
To interesujący przykład zastosowania technologii, która jeszcze kilka lat temu była często przedstawiana jako marketingowy gadżet – mowa oczywiście elektromobilności i rozwiązaniach V2L. Możliwość wykorzystania samochodu jako mobilnego magazynu energii okazuje się jednak cenna wszędzie tam, gdzie liczy się niezależność energetyczna i szybkie rozwinięcie infrastruktury w terenie. W przypadku 4TROOP funkcja V2L nie jest dodatkiem zwiększającym komfort użytkownika, lecz elementem realnie wspierającym działania operacyjne. Renault i Thales pokazują tym samym, że koncepcja „powerbanku na kołach” może znaleźć zastosowanie w nowoczesnych systemach wojskowych. Wersja wojskowa otrzymała napęd 4x4, systemy taktyczne Thalesa i zdolność współpracy z dronami oraz robotami lądowymi, ale zachowuje filozofię wykorzystania masowo produkowanych komponentów motoryzacyjnych.
A o tym czy elektromobilność sprawdza się w czasie wojny dowiesz się z rozmowy z Maryną Kytiną, dziennikarką motoryzacyjną z Ukrainy.
Zdj. mat. prasowe Renault