Produkcja chińskiego elektryka w Austrii pokazuje, że współpraca z Chinami może pomóc utrzymać miejsca pracy w europejskim przemyśle motoryzacyjnym
Rozpoczęcie produkcji elektrycznego modelu AION UT w zakładach austriackiej firmy Magna to ważny sygnał dla europejskiego przemysłu motoryzacyjnego. Produkcja modelu chińskiego koncernu GAC Group w Austrii pokazuje, że współpraca z chińskimi producentami może stać się jednym ze sposobów na utrzymanie produkcji samochodów i miejsc pracy w Europie. Zakład Magny w ostatnich latach był zagrożony spadkiem zamówień i niepewnością dotyczącą przyszłych kontraktów, a nowe projekty produkcyjne są kluczowe dla utrzymania jego wykorzystania i zatrudnienia.
Przeczytaj też: To warto wiedzieć o Industrial Accelerator Act
Model AION UT został zaprojektowany w Europie – we włoskim Mediolanie – i będzie montowany w Austrii, co wpisuje się w strategię lokalizacji produkcji na rynku europejskim. Samochód ma zasięg do 430 km (WLTP) i szybkie ładowanie od 30 do 80 proc. w 24 minuty, a jego produkcja w Europie ma pozwolić chińskiemu producentowi lepiej dopasować się do lokalnych wymagań oraz skrócić łańcuchy dostaw. Dla europejskiego przemysłu oznacza to jednak nowy model współpracy – zamiast importu gotowych samochodów z Chin, coraz częściej pojawia się produkcja lokalna realizowana wspólnie z europejskimi partnerami przemysłowymi.

Przeczytaj też: ETS wciąż ze znakami zapytania
To pokazuje szerszy trend w europejskiej motoryzacji i transformacji energetycznej. Z jednej strony Europa obawia się konkurencji ze strony tanich samochodów elektrycznych z Chin, z drugiej – to właśnie chińskie firmy mogą pomóc utrzymać produkcję w europejskich fabrykach, które bez nowych modeli i inwestycji mogłyby tracić zamówienia. W praktyce transformacja elektromobilności zaczyna więc coraz częściej oznaczać nie tylko konkurencję między Europą a Chinami, ale również współpracę przemysłową, od której zależy utrzymanie części europejskich zakładów produkcyjnych i miejsc pracy.
To ciekawe w kontekście debaty na temat następstw działalności Chin i reakcji UE na konieczność konkurowania nie z koncernami, a z polityką państwa.
Zdj. mat. prasowe GAC