Partnerzy strategiczni
Orlen
Energetyka to dziś matematyka ryzyka – i wyścig o niezależność

Zielona transformacja to gra o surowce. Chiny już wiedzą, o co toczy się stawka. Konflikt w Zatoce Perskiej tylko to uwypukla

Gdy napięcia w rejonie Zatoki Perskiej ponownie podnoszą ceny surowców, widać wyraźnie to, o czym od lat pisze Ed Conway, autor głośnej książki Material World: gospodarka nie jest abstrakcją, lecz systemem opartym na fizycznych zasobach i wąskich gardłach dostaw. Przez Cieśninę Ormuz przepływa około 20 proc. globalnej podaży ropy naftowej i znacząca część światowego handlu LNG. Każde zakłócenie w tym punkcie natychmiast odbija się na rynkach – w ostatnich dniach notowania gazu potrafiły rosnąć dwucyfrowo w ciągu jednej sesji, a ropa skokowo drożała o blisko 10 proc. To liczby, które błyskawicznie przekładają się na inflację, koszty produkcji i rachunki gospodarstw domowych.

Przeczytaj też: Samochody elektryczne na wojnie zdają egzmian

Europa pozostaje szczególnie wrażliwa na takie wstrząsy – podkreśla Conway. Spadek wydobycia na Morzu Północnym i rosnący udział importowanego LNG – w tym z Kataru – powodują, że strukturalna zależność od zewnętrznych dostawców utrzymuje się mimo przyspieszenia OZE. Kryzys z 2022 r. pokazał, że ceny gazu mogą w ciągu miesięcy wzrosnąć kilkukrotnie, wywołując efekt domina w całej gospodarce. Transformacja energetyczna staje się więc nie tylko projektem klimatycznym, lecz kalkulacją bezpieczeństwa: ile kosztuje brak własnych źródeł i jak drogie bywa uzależnienie od niestabilnych regionów.

Chiny doktryna niezależności

Na tym tle szczególnie wymowne są dane z Chin. Oficjalnie już 12 proc. wszystkich pojazdów w kraju to samochody elektryczne, a sprzedaż paliw w 2025 r. spadła o 5,7 proc. To sygnał strukturalnej zmiany popytu. Pekin inwestuje równolegle w produkcję baterii, przetwarzanie litu, niklu i grafitu oraz w eksport gotowych pojazdów – tak, aby zamiast importować ropę, sprzedawać światu technologie. W łańcuchu wartości elektromobilności Chiny kontrolują dziś znaczącą część globalnych mocy wytwórczych ogniw i komponentów. Zielona transformacja ma tam wymiar pragmatyczny: to strategia ograniczania importu paliw kopalnych, poprawy bilansu handlowego i budowy przewagi przemysłowej. W świecie, w którym jeden wąski szlak morski może wywołać globalny szok cenowy, liczby te mówią więcej niż deklaracje klimatyczne.

USA po staremu

Warto w tym kontekście spojrzeć na dwie największe gospodarki świata – Chiny i Stany Zjednoczone – bo ich wybory energetyczne coraz wyraźniej pokazują dwa różne kierunki strategiczne. Z jednej strony USA, które w warunkach napięć geopolitycznych i pod rządami Donalda Trumpa ponownie mocniej akcentują znaczenie paliw kopalnych oraz bezpieczeństwa opartego na własnych zasobach ropy i gazu. Z drugiej – Chiny, które konsekwentnie starają się ograniczać zależność od importowanych surowców energetycznych i budować przewagę w technologiach niskoemisyjnych.

Przeczytaj też: Jeśli Europa zrealizuje ten scenariusz ma szansę na sukces gospodarczy

Widać to wyraźnie w danych o zmianach w produkcji energii elektrycznej w 2025 r. względem 2024 r. zgromadzonych przez EMBER. Chiny zwiększyły całkowitą generację o ponad 500 TWh, z czego aż ok. 350 TWh przypadło na fotowoltaikę, a ok. 130 TWh na wiatr. Jednocześnie produkcja z węgla spadła o ok. 75 TWh, a gaz odgrywał marginalną rolę we wzroście systemu. W USA przyrost całkowitej produkcji był znacznie mniejszy – ok. 130 TWh – przy wzroście energii słonecznej o ok. 80 TWh i wiatru o ok. 10 TWh, ale równocześnie z wyraźnym odbiciem produkcji z węgla (ok. +85 TWh) oraz spadkiem generacji gazowej.

Ten kontrast nie jest jedynie różnicą w tempie inwestycji. To odmienna filozofia. Chiny rozbudowują OZE w skali przemysłowej, traktując je jako narzędzie uniezależniania się od importu paliw kopalnych i budowy przewagi eksportowej. USA – w obecnym klimacie politycznym – sygnalizują powrót do silniejszego wsparcia dla tradycyjnych źródeł energii. W świecie rosnących napięć geopolitycznych te liczby pokazują, że transformacja energetyczna staje się wyborem strategicznym, a nie wyłącznie środowiskowym.

Zdj. Unsplash

KATEGORIA
FELIETONY
UDOSTĘPNIJ TEN ARTYKUŁ
TAGI: OZE, USA, ROPA, GAZ, CHINY

Nasza strona używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie polityka cookies