Partnerzy strategiczni
Orlen
Chińskie auta przyspieszają w Europie. EV napędzają ekspansję, ale nie wszędzie tak samo

Sprzedaż chińskich aut rośnie, lecz Europa pozostaje podzielona

Ekspansja chińskich producentów samochodów w Europie rzeczywiście nabiera tempa, ale jej dynamika jest bardzo zróżnicowana regionalnie. Na te dane zwraca uwagę World Wide Mobility (WWM) – firma analityczno-doradcza specjalizująca się w danych i rozwiązaniach dla sektora mobilności. Liderem pozostaje Norwegia, gdzie silna polityka wspierania elektromobilności stworzyła sprzyjające warunki dla marek takich jak BYD czy NIO. W całej Europie sprzedaż chińskich aut przekroczyła w 2025 roku ok. 800 tys. sztuk, a ich udział w rynku sięgnął średnio 6 proc., przy czym w segmencie aut elektrycznych jest wyraźnie wyższy. Jednak to nie elektryki napędzają sprzedaż.

Jak wskazuje World Wide Mobility, najwyższe udziały chińskich producentów samochodów w Europie odnotowano w Norwegii (14 proc.) oraz w Wielkiej Brytanii (11 proc.). Wysokie wyniki osiągają także Hiszpania i Włochy (po 9 proc.), a także Polska (8 proc.). Średnie poziomy udziału WWM wymienia m.in. dla Szwecji (5 proc.), Holandii (5 proc.) oraz Austrii (5 proc.), podczas gdy niższe wartości notowane są w Francji (3 proc.) i Niemczech (2 proc.).

Przeczytaj też: W Norwegii zabraknie benzyny? Na szczęście są elektryki

Ciekawy jest przypadek Polski – jeszcze kilka lat temu chińskie marki były niemal nieobecne. Dziś zaczynają pojawiać się w ofertach dealerów i flot. Jeżdżą jako taksówki czy usługi transportowe. Wejście firm takich jak MG Motor czy BYD pokazuje, że region Europy Środkowo-Wschodniej może stać się kolejnym obszarem wzrostu. Znamy już ich działalność w Ukrainie. O atrakcyjności oferowanych Polkom i Polakom modeli decyduje w dużej mierze stosunek ceny do wyposażenia oraz rosnące zainteresowanie elektromobilnością. W zeszłorocznym zestawieniu top 10 najchętniej kupowanych elektrycznych marek znalazły się chińskie modele. Jednak to auta z silnikami spalinowymi – miękkie hybrydy, jak i plug-in są najbardziej popularne w naszym kraju i budują rozpoznawalność nowych marek.

Przeczytaj też: Chińskie samochody na cenzurowanym w polskiej armii

Na drugim biegunie, w Europie, znajdują się Niemcy – największy rynek motoryzacyjny Europy, gdzie chińskie marki mają trudności z przebiciem się. Od lat. Silna pozycja lokalnych producentów, takich jak Volkswagen czy BMW, oraz większa ostrożność klientów sprawiają, że ich udział pozostaje ograniczony. To pokazuje, że mimo dynamicznego wzrostu, przyszła dominacja chińskich producentów w Europie nie jest przesądzona i będzie zależeć od specyfiki poszczególnych rynków.

Zdj. Dominic Kurniawan Suryaputra on Unsplash

Okiem redaktora

Kiedy w 2022 roku byłam na stażu w Norwegii, w tamtejszym stowarzyszeniu elektromobilnym, Norsk elbilforening, było już wyraźnie widać, że chińscy producenci samochodów mają Polskę na radarze i dostrzegają jej potencjał. Jesteśmy dużym, rosnącym rynkiem w Europie – społeczeństwo się bogaci, a konsumenci coraz częściej szukają samochodów dobrze wyposażonych, nowoczesnych i dostępnych w rozsądnej cenie. To właśnie w tym obszarze chińskie marki widzą swoją przewagę – zarówno w autach spalinowych, jak i hybrydowych oferują bogate wyposażenie i poczucie segmentu premium, które jeszcze niedawno było zarezerwowane dla znacznie droższych modeli.

Agata Rzędowska

Nasza strona używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie polityka cookies