Partnerzy strategiczni
Orlen
Baterie to chiński skarb. Pekin właśnie rozpisał plan na kolejne pięć lat

Chiny chcą przyspieszyć rozwój baterii nowej generacji i ich masową produkcję. Strategiczny dokument jasno wyznacza kierunek

Siedem chińskich resortów i instytucji państwowych wspólnie wydało plan rozwoju przemysłu nowych typów baterii na lata 2026-2030. Dokument wyznacza cele dla całego łańcucha – od materiałów i produkcji ogniw po magazynowanie energii i zastosowania w transporcie. Chiny chcą do 2030 r. doprowadzić m.in. do początkowego zastosowania na dużą skalę baterii ze stałym elektrolitem i wydłużyć żywotność części baterii litowych do 15 tys. cykli. Dokument nosi nazwę Plan rozwoju przemysłu nowych typów baterii na okres 15. planu pięcioletniego (2026-2030). Został opublikowany pod koniec września 2026 r.

Przeczytaj też: Europejska ekspertka przestrzega, że europejskie baterie to bezpieczeństwo

Jednym z najbardziej ambitnych celów jest rozwój długowiecznych baterii litowych zdolnych do 15 tys. cykli pracy. Chiny chcą także doprowadzić do początkowego zastosowania na dużą skalę baterii ze stałym elektrolitem. W planie znalazły się również baterie sodowo-jonowe i przepływowe. Pekin stawia przy tym na poprawę jakości produkcji – największe firmy mają ograniczyć liczbę wad do poziomu liczonego w częściach na miliard. Ilość odpadów przy uruchamianiu i stabilizowaniu produkcji to dla fabryk ogromny koszt i wyzwanie. Ciekawe jest to, że dokument jest efektem prac międzyresortowych. Zaangażowane były Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnych, Państwowa Komisja Rozwoju i Reform, Ministerstwo Transportu, Ministerstwo Handlu, Państwowa Administracja Regulacji Rynku, Państwowa Administracja Energetyki, Państwowa Administracja Kolejowa.

Przeczytaj też: Pojemność baterii w używanym aucie to nowy przebieg

Chiński plan wykracza daleko poza elektromobilność. Baterie mają wspierać magazynowanie energii, stabilizację sieci, OZE, robotykę, elektronikę i nowe zastosowania lotnicze. W latach 2021-2025 wartość produkcji chińskiego przemysłu nowych typów baterii przekroczyła 1 bln juanów, czyli około 149 mld dolarów. Nowy plan ma pomóc Chinom utrzymać przewagę w całym łańcuchu – od materiałów i ogniw po zastosowania końcowe i eksport.

Przeczytaj też: Czy częste i szybkie ładowanie skraca żywotność baterii?

Dla użytkownika 15 tys. cykli oznacza tyle, że przy jednym pełnym cyklu dziennie bateria mogłaby teoretycznie pracować przez ponad 40 lat. To parametr szczególnie istotny w magazynowaniu energii, gdzie bateria może być ładowana i rozładowywana znacznie częściej niż w samochodzie. Z kolei przebieg aut na prąd można już liczyć w milionach kilometrów. Nie jest to całkowicie abstrakcyjny parametr. Już dziś produkowane są ogniwa litowo-jonowe, które mają efektywnie pracować w magazynach energii przez 20 lat, a w pojazdach pokonać milion kilometrów.

Przeczytaj też: Tanie LFP dla europejskich samochodów Volkswagena

Ciekawe jest zestawienie dokumentu chińskiego z zapowiedziami z sierpnia br. Samsung SDI. Firma zakomunikowała, że w 2027 roku rozpocznie masową produkcję ogniw ze stałym elektrolitem. Także Europa próbuje się zmierzyć z tym tematem. Konsorcjum europejskich firm pracuje nad bateriami litowo-metalowymi. Partnerem jest Basquevolt, czyli hiszpański start-up pracujący nad ogniwami solid-state.

Zdj. ran liwen on Unsplash

Okiem redaktora

Zaledwie przedwczoraj cytowałam europejską ekspertkę, która mówiła wprost: Europa potrzebuje własnych ogniw i własnego przemysłu bateryjnego.

Dziś pokazuję, jak do baterii podchodzi Państwo Środka. Siedem chińskich resortów i instytucji państwowych wspólnie rozpisało plan rozwoju przemysłu nowych typów baterii na lata 2026-2030. Nie chodzi tylko o samochody. Chodzi o magazyny energii, sieci, OZE, robotykę i kolejne gałęzie przemysłu.

I tu warto pamiętać o doświadczeniach z ostatnich lat. W Chinach strategiczny dokument często oznacza coś więcej niż deklarację. Za planem może pojawić się ogromny kapitał, wsparcie państwa, inwestycje w produkcję i konsekwentne budowanie całego łańcucha dostaw.

Europa właśnie dyskutuje, jak odbudować własną bazę bateryjną. Chiny już rozpisują kolejny etap jej rozwoju. To jest różnica, której naprawdę nie powinniśmy przeoczyć.

Agata Rzędowska

Nasza strona używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie polityka cookies