Powodzie, susze i rekordowe upały kosztowały Europę setki miliardów euro. Eksperci ostrzegają, że działania adaptacyjne wciąż są zbyt wolne
Europa płaci coraz wyższą cenę za zmiany klimatu. Rekordowe fale upałów, gwałtowne powodzie, susze i pożary lasów stają się coraz częstsze, a straty liczone są już w setkach miliardów euro. Europejska Agencja Środowiska (EEA) przedstawiła nowe opracowanie, z którego wynika, że od 1980 do 2024 roku ekstremalne zjawiska pogodowe kosztowały kraje Unii Europejskiej ponad 822 mld euro. Co więcej, aż jedna czwarta tej kwoty przypada na ostatnie cztery lata.
Liczby są alarmujące. Autirzy opracowania podkreślają, że od 1980 roku ekstremalna pogoda w Europie przyczyniła się do śmierci ponad 441 tys. osób. Zdecydowaną większość ofiar pochłonęły fale upałów. To właśnie one są dziś uznawane za najbardziej śmiercionośne skutki kryzysu klimatycznego na Starym Kontynencie.
Przeczytaj też: Mikroretancja z dopłatą
Najgorsze jest to, że problem narasta. Europa ociepla się około dwa razy szybciej niż wynosi średnia światowa. Oznacza to większe ryzyko nie tylko dla mieszkańców, ale również dla infrastruktury, rolnictwa, energetyki i całej gospodarki. To potężne wyzwanie dla władz. Jak zabezpieczyć ludność i gospodarkę?

Wszystkie państwa członkowskie UE posiadają już strategie adaptacji do zmian klimatu, ich wdrażanie jest bardzo nierówne. Polska właściwie dopiero zaczyna skoordynowane działania. Szczególnie trudna sytuacja dotyczy samorządów, które często nie mają wystarczających środków ani zasobów, by skutecznie przygotować się na coraz częstsze ekstremalne zjawiska pogodowe. Brakuje skoordynowanych działań i egzekwowania oczekiwanych efektów.
Przeczytaj też: Biopaliwa mają zmniejszyć emisje CO2 z transportu
W raporcie nie brakuje jednak przykładów pokazujących, że adaptacja działa. Małe miejscowości, takie jak Ober-Grafendorf w Austrii, Kajárpéc na Węgrzech czy duńska Samsø, wdrażają rozwiązania ograniczające skutki susz, upałów i innych ekstremalnych zjawisk pogodowych. Zdaniem autorów raportu to dowód, że nawet niewielkie społeczności mogą skutecznie budować odporność klimatyczną, jeśli otrzymają odpowiednie wsparcie.
EEA podkreśla, że sama redukcja emisji nie wystarczy. Nawet przy ambitnej polityce klimatycznej Europa będzie musiała nauczyć się funkcjonować w warunkach częstszych upałów, powodzi i susz. Zdaniem ekspertów najwazniejsze będzie przyspieszenie działań adaptacyjnych, zanim koszty kryzysu klimatycznego staną się jeszcze wyższe. Czasem proste działania, inspirowane naturą dają szybko oczekiwane efekty. Dobrym przykładem może tu być opisywana na łamach portalu nowoczesna fabryka samochodów na Węgrzech.
Grafika European Environment Agency
Zdj. Ries Bosch on Unsplash