
Przez ostatnie trzy dekady transformacja energetyczna była przedstawiana przede wszystkim jako odpowiedź na zmianę klimatu. Dziś coraz wyraźniej staje się jednak kwestią bezpieczeństwa narodowego, odporności gospodarczej i autonomii strategicznej. Energy Security and Strategic Autonomy Alliance to polska inicjatywa, która ma łączyć państwa traktujące politykę klimatyczną także jako kwestię bezpieczeństwa
Wojna Rosji przeciwko Ukrainie oraz ostatnia eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie unaoczniły fundamentalną słabość światowej gospodarki. Uzależnienie od międzynarodowego rynku paliw kopalnych sprawia, że państwa pozostają podatne na konflikty zbrojne, presję ekonomiczna i polityczną oraz zakłócenia dostaw, nad którymi nie mają żadnej kontroli. Skutki tej zależności różnią się w zależności od regionu świata, ale jej źródło jest to samo.
Przeczytaj też: Wojna w Ukrainie poligonem dla technologii bateryjnych
Dla największych importerów energii w Azji – takich jak Indie, Japonia czy Republika Korei – niestabilność światowych rynków ropy i gazu LNG oznacza wyższe rachunki za import, wzrost inflacji i pogorszenie konkurencyjności przemysłu. Japonia i Korea praktycznie nie dysponują własnymi zasobami paliw kopalnych, a bezpieczeństwo ich gospodarek zależy od swobodnego funkcjonowania morskich szlaków transportowych. Indie, których gospodarka rozwija się w bardzo szybkim tempie, są równie silnie narażone na wzrost światowych cen ropy.
Konflikt z udziałem Iranu oraz zagrożenie dla żeglugi w Cieśninie Ormuz przypomniały, jak bardzo świat pozostaje uzależniony od kilku strategicznych punktów na mapie. Przez Ormuz przepływa znacząca część światowego handlu ropą naftową oraz skroplonym gazem ziemnym. Każde zakłócenie w tym miejscu odbija się na światowych cenach energii.
Konsekwencje uzależnienia od paliw kopalnych wykraczają daleko poza sektor energetyczny. Wzrost cen ropy podnosi koszty transportu i produkcji, a droższy gaz przekłada się bezpośrednio na ceny nawozów, których jest podstawowym surowcem. W efekcie rosną koszty produkcji żywności i pogarsza się bezpieczeństwo żywnościowe. Po rosyjskiej agresji na Ukrainę świat doświadczył jednoczesnego wzrostu cen energii, nawozów i żywności, co szczególnie dotknęło kraje rozwijające się. W wielu państwach Afryki oznaczało to niższe plony, wyższe ceny żywności oraz większą presję na budżety państw i gospodarstw domowych. Konflikt zbrojny w jednym regionie świata może więc szybko przełożyć się na inflację i niestabilność społeczną na innym kontynencie. Uzależnienie od paliw kopalnych tworzy więc globalny łańcuch podatności. Konflikt zbrojny powoduje zakłócenia dostaw energii. Rosną ceny ropy, gazu i nawozów. Następnie drożeją transport, żywność i produkcja przemysłowa. W konsekwencji pogarsza się sytuacja gospodarcza państw, rośnie inflacja, a wraz z nią ryzyko niestabilności społecznej i politycznej.
Europa doświadczyła tego samego po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Przez wiele lat znaczna część europejskiej gospodarki opierała się na relatywnie tanim rosyjskim gazie. Model ten wydawał się racjonalny ekonomicznie, jednak w praktyce stworzył strategiczną zależność od państwa gotowego wykorzystywać energię jako narzędzie nacisku politycznego.
Wojna obnażyła koszt tej zależności. Gwałtownie wzrosły ceny gazu i energii elektrycznej, inflacja osiągnęła rekordowe poziomy, a konkurencyjność europejskiego przemysłu osłabła. Rządy zmuszone były przeznaczyć setki miliardów euro na ochronę gospodarstw domowych i przedsiębiorstw, a Putin grozi zakręceniem kurka z gazem w każdej chwili.
Europa zdołała znacząco ograniczyć import rosyjskich paliw kopalnych. Samo zastąpienie jednego dostawcy innym nie usuwa jednak źródła problemu. Nadal pozostajemy uzależnieni od światowych rynków paliw kopalnych, których ceny i dostępność determinują wydarzenia geopolityczne.
Dlatego prawdziwe bezpieczeństwo energetyczne nie może polegać wyłącznie na dywersyfikacji dostawców. Musi oznaczać stopniowe zmniejszanie zapotrzebowania na importowane paliwa kopalne poprzez rozwój krajowych źródeł energii. Energia odnawialna, energetyka jądrowa, elektryfikacja oraz poprawa efektywności energetycznej pozwalają zwiększać udział energii produkowanej „w domu”. Źródła odnawialne i niskoemisyjne nie wymagają ciągłego importu paliwa. Paliwo jądrowe można magazynować przez wiele lat i pozyskiwać z wielu kierunków. Efektywność energetyczna ogranicza natomiast samo zapotrzebowanie na energię.
Równie istotna jest elektryfikacja transportu, ogrzewnictwa i przemysłu. Każdy litr niewykorzystanej importowanej ropy czy każdy metr sześcienny gazu zastąpiony energią elektryczną wytworzoną z krajowych źródeł oznacza większą odporność gospodarki na zewnętrzne szoki.
Nie oznacza to oczywiście, że transformacja energetyczna eliminuje wszystkie zależności. Nowoczesna gospodarka będzie potrzebowała technologii, metali krytycznych, komponentów i odpornych łańcuchów dostaw. Autonomia strategiczna nie oznacza więc pełnej samowystarczalności, lecz ograniczenie nadmiernej zależności od pojedynczych państw, surowców czy technologii oraz budowę zdolności do funkcjonowania w warunkach kryzysu.
Dla Polski związek pomiędzy transformacją energetyczną a bezpieczeństwem ma szczególne znaczenie. Polska skutecznie ograniczyła swoją zależność od rosyjskiego gazu dzięki terminalowi LNG w Świnoujściu, gazociągowi Baltic Pipe oraz rozbudowie połączeń regionalnych. Był to ważny krok w kierunku zwiększenia bezpieczeństwa państwa.
Kolejnym powinno być ograniczanie uzależnienia od importowanych paliw kopalnych jako takich. Rozwój morskiej energetyki wiatrowej, fotowoltaiki, energetyki jądrowej, magazynów energii, nowoczesnych sieci elektroenergetycznych oraz poprawa efektywności energetycznej może zwiększyć udział energii produkowanej w kraju i jednocześnie wspierać rozwój gospodarczy.
Przez dekady bezpieczeństwo energetyczne Polski utożsamiano przede wszystkim z krajowym wydobyciem węgla. Dziś jednak malejące wydobycie, starzejąca się infrastruktura oraz rosnące koszty produkcji energii powodują, że trwałe bezpieczeństwo musi opierać się na bardziej zdywersyfikowanym systemie. Nowoczesna suwerenność energetyczna oznacza przede wszystkim zdolność do zapewnienia stabilnych dostaw taniej energii elektrycznej z krajowych, niskoemisyjnych źródeł.
Każda megawatogodzina energii wyprodukowana z krajowych źródeł odnawialnych lub jądrowych zastępuje paliwo, za które Polska musiałaby zapłacić za granicą. Transformacja energetyczna to zatem nie tylko inwestycja proklimatyczna, lecz także sposób na ograniczenie corocznego odpływu ponad 100 mld zł z polskiej gospodarki. Inwestycje w krajowe źródła czystej energii wymagają wysokich nakładów początkowych, ale w dłuższej perspektywie zwiększają odporność gospodarki, poprawiają bilans handlowy i wzmacniają konkurencyjność przemysłu.
W tym właśnie kierunku zmierza proponowana przez Polskę i jej partnerów inicjatywa Energy Security and Strategic Autonomy Alliance (ESSA). Jej celem jest zbudowanie międzynarodowej koalicji państw, które postrzegają transformację energetyczną nie tylko jako element polityki klimatycznej, ale przede wszystkim jako narzędzie wzmacniania bezpieczeństwa energetycznego, odporności gospodarczej i autonomii strategicznej.
ESSA tworzy wspólną płaszczyznę dla państw o bardzo różnych uwarunkowaniach. Dla Polski priorytetem jest ograniczenie ryzyka szantażu energetycznego ze strony Rosji. Dla Indii, Japonii czy Korei – zmniejszenie zależności od importu ropy i gazu oraz od wrażliwych szlaków morskich. Dla wielu państw afrykańskich – ograniczenie wpływu światowych kryzysów energetycznych na bezpieczeństwo żywnościowe i rozwój gospodarczy.
Choć wyzwania są różne, kierunek pozostaje wspólny. Większy udział krajowych czystych źródeł energii, elektryfikacja i efektywność energetyczna zwiększają odporność państw na zewnętrzne wstrząsy i ograniczają ich zależność od niestabilnych rynków paliw kopalnych.
Przeczytaj też: Prezydent wraca do pomysłu referendum klimatycznego
Wojna w Ukrainie i wydarzenia na Bliskim Wschodzie pokazały, że transformacja energetyczna przestała być wyłącznie odpowiedzią na zmianę klimatu. Coraz bardziej staje się jednym z najważniejszych narzędzi wzmacniania bezpieczeństwa narodowego, konkurencyjności gospodarki i suwerenności państw w niestabilnym świecie.