
Polski startup, który sprzedaje prąd po zmiennych cenach, dostał kolejny zastrzyk pieniędzy od dwóch inwestorów z branży energetycznej. Razem z gotówką przychodzi nowy zarząd. W planach jest znaczące zwiększanie udziałów w rynku
Pstryk pozyskał 7 mln euro od grupy inwestorów. Pieniądze mają pójść na rozwój technologii i skalowanie biznesu przez dotarcie do większej liczby klientów. Można szacować, że obecnie Pstryk ma ich kilkanaście tysięcy. Celem na najbliższe lata jest osiągnięcie pozycji jednego z istotnych sprzedawców w grupie odbiorców indywidualnych, których jest w kraju ponad 15 milionów.
Przeczytaj też: Europa odjeżdża na prądzie
Po sfinalizowaniu nowej rundy finansowania łączna kwota finansowania pozyskanego dotychczas z rynku przez Pstryka zwiększyła się do 13,8 mln euro. Spółka nie podała przy tej okazji wyceny ani tego, jakie udziały objęli poszczególni inwestorzy. To normalne przy takich transakcjach. Nieoficjalnie w branży wiadomo, że apetyt na kapitał był nawet większy.
W sfinalizowanej właśnie rundzie finansowania liderem był fundusz Future Energy Ventures. Powstał w 2016 roku jako spółka wydzielona z niemieckiego koncernu Innogy, a w 2020 roku połączył się z funduszem inwestycyjnym E.ON, jednego z największych dostawców prądu w Europie. Dziś zarządza kapitałem rzędu 235 mln euro i ma udziały w kilkudziesięciu spółkach energetycznych, między innymi Chloris, Enspired czy Station A. Kilka miesięcy temu zainwestował w niego Bank Gospodarstwa Krajowego, polski państwowy bank rozwoju, właśnie po to, żeby fundusz częściej wybierał polskie spółki z branży klimatu i energii. Pstryk jest jednym z pierwszych efektów tej decyzji.
Drugi inwestor to Axpo, szwajcarski koncern energetyczny, jeden z największych producentów i sprzedawców prądu w Europie, bardzo aktywny również w Polsce. Firma działa od 2001 roku, sprzedaje energię blisko 40 tysiącom firm i od kilku lat sama buduje elektrownie słoneczne, magazyny energii i biogazownie. Dla Axpo inwestycja w Pstryka to rozszerzenie biznesu o sprzedaż prądu zwykłym gospodarstwom domowym.
Do rundy dołożyły się jeszcze fundusz Montis oraz dotychczasowi inwestorzy Pstryka: ffVC, Simpact Ventures i kilku prywatnych inwestorów, których tożsamości nie ujawniono.
Trzecia zmiana dotyczy składu zarządu. Prezesem Pstryk Energy Group zostaje Jacek Szlendak, a za finanse odpowiadać będzie Magdalena Górska-Warchoł. Oboje wcześniej budowali razem Health Labs Care, markę suplementów diety, która rosła na tyle szybko, że w 2022 roku dostali za to nagrodę EY Przedsiębiorca Roku. Wcześniej stworzyli też Perfect Gym Solutions, polski software dla siłowni, sprzedawany klientom za granicą. Żadne z nich nie pracowało wcześniej w energetyce.
Współzałożyciel Pstryka, Leszek Jastrzębski, obejmuje nowe stanowisko dyrektora ds. strategii i ma odpowiadać za to, na czym spółka właściwie zarabia. Dotychczasowy prezes Mirosław Bieliński, wcześniej m.in. prezes państwowej Energi, przechodzi do spółki-córki Bankilo Obrót, gdzie zajmie się wyłącznie tą częścią biznesu, która wymaga koncesji na obrót energią.
Większość ludzi w Polsce płaci za prąd według jednej stawki, bez względu na to, czy włączą pralkę o trzeciej w nocy, czy w szczycie wieczornego zapotrzebowania. Pstryk rozlicza klientów inaczej, według cen giełdowych, które zmieniają się z godziny na godzinę. Aplikacja pokazuje, kiedy prąd jest tani, a kiedy drogi, żeby klient mógł przesunąć zużycie na tańsze godziny.
Sama zmiana taryfy niewiele jednak daje bez sprzętu, który pozwala z niej skorzystać. Największe efekty optymalizacji uzyskuje się mając na dachu panele słoneczne, a do tego domowy magazyn energii, pompę ciepła czy samochód elektryczny. Bez tych urządzeń można tylko przesuwać zużycie na inną porę dnia. To realna oszczędność, ale o ograniczonej skali. Wartość dynamicznych cen rośnie tam, gdzie dom ma jak magazynować energię albo automatycznie przesuwać jej zużycie: bateria ładuje się w nocy, gdy prąd jest tani, i oddaje go wieczorem, gdy jest drogi, a samochód elektryczny czeka z ładowaniem na moment, w którym cena spada najniżej. W przyszłości tacy użytkownicy będą mogli włączyć się w rynek usług systemowych i dodatkowo zarabiać na poborze i oddaniu energii do sieci w określonych godzinach.
Dla Pstryka w obecnej fazie rozwoju liczy się nie tylko to, że pozyskał pieniądze, ale od kogo. Axpo i Future Energy Ventures rozumieją energetykę od środka – regulacje i zmienność cen na rynku hurtowym. To coś więcej niż kapitał: to również dostęp do wiedzy, której nie da się nauczyć samemu, budując firmę od zera. Zmiana w zarządzie pokazuje z kolei, na czym Pstryk chce teraz grać. Kompetencje energetyczne trafiają do osobnej, wyspecjalizowanej spółki, a na czele głównej marki stają ludzie, którzy już raz zbudowali rozpoznawalną firmę konsumencką od podstaw. To przesunięcie akcentu na marketing – żeby przekonać zwykłego człowieka do zmiany dostawcy prądu, potrzeba innych umiejętności niż do zbudowania samej technologii czy przejścia przez regulacje.
Rynek i tak zmierza w stronę cen dynamicznych. Unijne przepisy z 2019 roku zobowiązują dużych sprzedawców prądu do oferowania takich umów, a liczba domów z fotowoltaiką, magazynem energii czy pompą ciepła rośnie w Polsce z roku na rok, choć wciąż wolniej niż w Niemczech czy krajach skandynawskich. To działa na korzyść Pstryka, ale nie tylko jego – ten sam kierunek obierają też duzi, ustabilizowani sprzedawcy energii, którzy mają znacznie większe zasoby, żeby skopiować pomysł, jeśli uznają go za zagrożenie.
Przeczytaj też: Prezydent wraca do pomysłu klimatycznego referendum
Do tego dochodzi ryzyko, którego żaden zarząd nie wyeliminuje: zmienność cen hurtowych. Dynamiczne ceny działają dobrze, gdy rynek jest względnie spokojny, i gorzej, gdy gwałtownie skacze, a ostatnie lata pokazały, że takie sytuacje będą się pojawiać. Klient, który trafi na tydzień drogiego prądu, łatwo traci zaufanie do całego modelu, nawet jeśli w skali roku wychodzi na plus. To, czy nowy zarząd potrafi to wytłumaczyć równie dobrze, jak potrafił sprzedawać suplementy diety, będzie prawdziwym testem tej inwestycji.
Foto: Jacek Szlendak, prezes Pstryka, materiały prasowe