Partnerzy strategiczni
Orlen
Aktywny transport zamiast terapii? Nowy raport WHO o zdrowiu psychicznym

Nowy raport WHO potwierdza, że codzienne przemieszczanie się pieszo i jazda na rowerze wyraźnie zmniejszają ryzyko depresji, stresu i lęku. To pierwsza kompleksowa analiza. Powód? Zaburzenia zdrowia psychicznego dotykają jedną na sześć osób w Europie

Najnowszy raport Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) „Promoting mental health through cycling and walking” mówi wprost: zwykłe chodzenie i jazda na rowerze wyraźnie poprawiają zdrowie psychiczne – u dzieci, dorosłych i seniorów. U osób dorosłych regularne spacery zmniejszają objawy depresji i lęku, a nawet niezbyt długie chodzenie działa ochronnie. Osoby, które docierają do pracy czy szkoły pieszo albo rowerem, rzadziej skarżą się na wysoki poziom stresu, mają lepszy nastrój i więcej energii niż ci, którzy wybierają samochód czy autobus.

W 2021 r. państwa członkowskie WHO Europe oraz Europejskiej Komisji Gospodarczej ONZ przyjęły Deklarację Wiedeńską, która uznaje ścisłe powiązania między transportem, mobilnością, środowiskiem i zdrowiem publicznym, promując aktywną mobilność jako narzędzie zapobiegania chorobom niezakaźnym (NCD). Dokument uwzględnia też powiązania zdrowia z koniecznością ograniczania zanieczyszczeń powietrza, hałasu i emisji gazów cieplarnianych. Kolejne działania instytucji odpowiadają na rosnącą potrzebę zdrowej i zrównoważonej mobilności, przedstawiając dowody na wpływ aktywnego transportu na zdrowie psychiczne. A teraz czas na rekomendacje dla decydentów i praktyków, ze szczególnym uwzględnieniem korzyści płynących z chodzenia i jazdy na rowerze.

Przeczytaj też: Katowice zazieleniają transport publiczny

W 2025 r. zaburzenia zdrowia psychicznego stanowiły jedno z największych obciążeń chorobowych w europejskim regionie WHO – dotyczyły co szóstej osoby. Jednocześnie niewystarczająca aktywność fizyczna pozostaje jednym z głównych czynników ryzyka chorób niezakaźnych, tworząc poważne wyzwanie dla zdrowia publicznego. Szacunki WHO wskazują, że w latach 2020–2030 na świecie pojawi się niemal 500 mln nowych, możliwych do uniknięcia przypadków NCD, w tym zaburzeń psychicznych. Wynikają one z braku ruchu – z czego ponad 80 mln przypadnie na region europejski. W raporcie rowerowym skoncentorwano się na metaanalizach i naukowych potwierdzeniach korelacji między sposobem przemieszczania się a zdrowiem psychicznym.

Przeczytaj też: E-kamping? Czyli inny wymiar turystyki

U młodych ludzi ważny jest dojazd do szkoły: dzieci i nastolatki, które chodzą lub jeżdżą rowerem, mają statystycznie lepsze samopoczucie i mniej problemów psychicznych niż ich rówieśnicy dowożeni autem. U seniorów tempo chodu okazało się prostym „wskaźnikiem ostrzegawczym” – im wolniej ktoś zaczyna chodzić, tym rośnie ryzyko osłabienia pamięci i rozwoju demencji. Dodatkowo spacery w naturze, zwłaszcza w lesie, silniej poprawiają nastrój i obniżają stres niż chodzenie po typowym, zabudowanym mieście.

Przeczytaj też: Chodząc po lesie karmimy mózg

WHO z tych danych wyciąga bardzo praktyczny wniosek: państwa i miasta powinny inwestować w infrastrukturę dla pieszych i rowerzystów (chodniki, drogi rowerowe, bezpieczne przejścia, stojaki pod szkołami i w pracy), bo to jednocześnie polityka zdrowotna, klimatyczna i społeczna. Organizacje zdrowotne mają włączać chodzenie i rower do programów profilaktyki depresji, lęku i chorób przewlekłych, a planowanie przestrzenne powinno dążyć do tego, by podstawowe usługi były na tyle blisko, żeby dało się tam dojść pieszo lub dojechać na rowerze.

Organizacja nie zapomina też o konieczności zwrócenia szczególnej uwagi na różnice płciowe w dostępie do aktywnej mobilności. Dziewczęta rzadziej niż chłopcy korzystają z aktywnego dojazdu do szkoły i ogólnie wykazują niższy poziom aktywności fizycznej, co wymaga ukierunkowanych działań promujących chodzenie i jazdę na rowerze już od najmłodszych lat. Jednocześnie kobiety i dziewczęta są bardziej narażone na bariery, takie jak obawy o bezpieczeństwo, brak odpowiedniej infrastruktury czy normy społeczne, dlatego polityki transportowe i zdrowotne powinny uwzględniać ich potrzeby, aby skutecznie wspierać zdrowie psychiczne i fizyczne całej populacji.

Rekomendacje dla decydentów

WHO zauważa, że w każdej nowej strategii transportowej i zdrowotnej należy wprost wpisać cel: zwiększenie udziału chodzenia i jazdy na rowerze jako narzędzia profilaktyki depresji, lęku i demencji, z mierzalnymi wskaźnikami (np. udział podróży aktywnych, liczba dni zwolnień lekarskich). Dodatkowo projektując infrastrukturę, należy traktować pieszych i rowerzystów priorytetowo: nieprzerwane, bezpieczne chodniki i drogi rowerowe, krótkie przejścia przez jezdnię, niższe prędkości aut w miastach, dobre oświetlenie oraz stojaki rowerowe przy szkołach, przychodniach, urzędach i miejscach pracy.

Konieczne są programy aktywnego dojazdu do szkoły i pracy (np. „pieszy/rowerowy autobus szkolny”, rywalizacje między klasami, dopłaty do rowerów służbowych, prysznice i szatnie w budynkach publicznych), traktując je jako element polityki zdrowia psychicznego, nie tylko „transportu”. Natomiast w planowaniu przestrzennym trzeba dążyć do „miasta bliskości”: skracać dystanse do szkół, usług i terenów zielonych, ograniczać rozlewanie się zabudowy i wymaganie dojazdu autem – tak, by codzienne sprawy dało się realnie załatwić pieszo lub rowerem.

Przeczytaj też: Krzywe drzewo z Polski walczy o tytuł najpiękniejszego w Europie

Ciekawie prezentują się kwestie finasowania takich rozwiązań. WHO rekomenduje aby finansowanie ochrony zdrowia i fundusze klimatyczne powiązać z inwestycjami w aktywną mobilność (np. możliwość finansowania tras pieszo–rowerowych z budżetów zdrowotnych), a równolegle zlecić systematyczne badania: jak zmienia się zapadalność na depresję, procesy terapeutyczne,lęk, stres i funkcje poznawcze w populacji w odpowiedzi na konkretne projekty infrastrukturalne i programy.

KATEGORIA
CIEKAWOSTKI
UDOSTĘPNIJ TEN ARTYKUŁ

Nasza strona używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie polityka cookies