Rząd dostał z Komisji Europejskiej recenzję swoich propozycji w sprawie energii i klimatu. Z dokumentu jasno wynika, że trzeba podkręcić tempo zmian
Polska, tak samo jak pozostałe kraje członkowskie UE, w styczniu wysłała do Komisji Europejskiej projekt krajowego planu klimatyczno-energetycznego. Dzisiaj Komisja przedstawiła recenzję tych planów i pokazała palcem, co trzeba w nich poprawić. Organizacje pozarządowe już wcześniej wskazywały, że do polskiej propozycji trzeba będzie wprowadzić sporo zmian, bo nie jest specjalnie ambitna. Faktycznie, rząd dostał kilka dość zasadniczych uwag.
Po pierwsze, odnawialne źródła energii trzeba rozwijać szybciej. Polska powinna wpisać do swojego planu osiągnięcie w 2030 r. co najmniej 25-procentowego udziału zielonych źródeł w całkowitej produkcji energii. Dla porównania cel na 2020 r. wynosi 15 proc. I chociaż sporo wskazuje, że nie zostanie osiągnięty, to Komisja zaleca, by jednak dążyć w tym kierunku. Co ciekawe, KE oczekuje również wskazania, jakie ułatwienia dla prosumentów i wspólnot energetycznych mają zostać w Polsce wprowadzone.
Po drugie, Bruksela podliczyła, że suma zadeklarowanych przez poszczególne państwa UE oszczędności energii również jest za niska w stosunku do celu całej wspólnoty (efektywność wykorzystania energii do 2030 r. powinna wzrosnąć o 32,5 proc.). Polsce zalecono ponowne przeanalizowanie zgłoszonych propozycji, ponieważ są „zbyt skromne”. Oczekiwane jest przedstawienie dodatkowych działań, które przyniosą większe oszczędności energii.
Po trzecie, Komisja zwraca uwagę, że w polskim projekcie planu dla energii i klimatu brakuje wykazu stosowanych obecnie subsydiów dla paliw kopalnych i określenia, w jaki sposób kraj chce się z nich wycofać. Ostateczna wersja planu będzie musiała zostać uzupełniona o te elementy.
- Komisja Europejska potwierdziła dziś to, co organizacje społeczne mówiły zaraz po opublikowaniu polskiego projektu planu, proponując jednocześnie konkretne rozwiązania, które pozwoliłyby go ulepszyć. Mamy nadzieję, że rząd zechce na dalszym etapie prac nad planem skorzystać z propozycji strony społecznej. Polski plan naprawdę nie musi opierać się na konserwowaniu przestarzałego systemu i unikaniu odpowiedzialności za klimat. Polskę stać na dużo więcej - podsumowuje Izabela Zygmunt z CEE Bankwatch i Polskiej Zielonej Sieci.