Za akcją stoi Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej
Z początkiem sierpnia Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej uruchamia ogólnopolską kampanią billboardową „Energia z wiatru = energia wolności”. W komunikacji pojawi się też alternatywne hasło „Energia z wiatru, energia dla Polski”. W ten sposób organizacja chce podkreślić, jak ważną rolę w energetycznym miksie kraju pełni prąd wytwarzany przez turbiny wiatrowe. Wśród walorów energetyki wiatrowej wymienia jej niezależność od paliw konwencjonalnych, podkreśla też, że wiatr to „surowiec bezpłatny i niewyczerpany”.
Przeczytaj też: Czarną energią w kryzys. MKiŚ zmniejsza „zielone” obowiązki
W całej Polsce od poniedziałku odsłoniętych zostanie 100 billboardów. Plakaty ze wspomnianymi hasłami będzie można napotkać także w największych miastach w Polsce, m.in. w Krakowie, Katowicach, Poznaniu czy Warszawie. Akcja PSEW na myśl przywodzi inne, głośne przedsięwzięcie, choć kampania stowarzyszenia stoi do niego w kontrze. Chodzi oczywiście o „kampanię żarówkową”, w której Towarzystwo Gospodarcze Polskie Elektrownie przekonywało społeczeństwo, że polityka klimatyczna przekłada się na drogą energię i wysokie ceny.
– Odpowiedzią na obecne wyzwania jest energetyka wiatrowa, która nie tylko zmniejsza krajowe zapotrzebowanie na import surowców energetycznych, ale również oferuje koszt wytworzenia elektryczności, który jest 3, 3,5-krotnie niższy niż z paliw kopalnych. Dziś przyspieszenie transformacji i umożliwienie nowych inwestycji w OZE jest nie tylko koniecznością wynikającą z ochrony klimatu, czy szansą dla gospodarek, ale przede wszystkim koniecznością z punktu widzenia suwerenności Polski i jej interesu narodowego – przekonuje Janusz Gajowiecki, prezes PSEW.
Organizacja w maju 2022 roku opublikowała analizę, która potwierdza słowa Gajowieckiego. Wspólnie z Instytutem Jagiellońskim oszacowano, ile należałoby w Polsce płacić za MWh, gdyby w miksie nie było energii z farm wiatrowych. Pisaliśmy o tych wyliczeniach, w których ujęto też scenariusz zwiększenia mocy zainstalowanej w wiatrakach na lądzie.
Przeczytaj też: Rozwój morskich wiatraków pod znakiem zapytania
PSEW najpierw sprzeciwiało się wprowadzeniu tzw. zasady 10H, a później, od 2016 roku, gdy zaczęła obowiązywać, wielokrotnie lobbowało za jej zniesieniem. 5 lipca 2022 r. PSEW mógł ogłosić połowiczny sukces, ponieważ rząd dał zielone światło dla liberalizacji tzw. ustawy antywiatrakowej. Od tego czasu projekt nowelizacji nie doczekał się jednak nawet numeru druku w Sejmie. Po wakacjach, jeśli dojdzie do procedowania projektu, nie ma pewności, że zostanie szybko przyjęty. O tym, jak długa droga czeka nowelizację, pisaliśmy w tekście Decyzja rządu była tylko małym sukcesem. Uwolnieniem wiatraków zajmie się teraz Sejm, a tam będzie trudniej.