
Polski producent lekkich pojazdów elektrycznych coraz mocniej wchodzi w segment usług komunalnych. Melex oferuje miastom bezemisyjną i produkowaną w Europie alternatywę dla tanich pojazdów importowanych z Azji
Elektryczne pojazdy użytkowe zaczynają odgrywać coraz większą rolę w codziennym funkcjonowaniu miast. Zamiast klasycznych samochodów dostawczych coraz częściej pojawiają się małe, zwrotne platformy transportowe obsługujące utrzymanie zieleni, sprzątanie ulic czy logistykę w strefach ograniczonego ruchu. Właśnie w tym segmencie działa Melex – polski producent, który od 55 lat rozwija lekkie pojazdy elektryczne wykorzystywane przez samorządy, operatorów usług komunalnych i firmy logistyczne.
Przeczytaj też: Czas na pojazdy produkowane w Europie. Regulacje dla przemysłu
Pojazdy takie jak model N30 CLH są projektowane z myślą o pracy w przestrzeni miejskiej – mogą poruszać się po drogach publicznych ponieważ mają homologację, są ciche i bezemisyjne, a jednocześnie tańsze w eksploatacji niż klasyczne samochody spalinowe. W praktyce oznacza to możliwość wykonywania wielu zadań komunalnych przy mniejszych kosztach i niższych emisjach. Wraz z rozwojem stref czystego transportu i ograniczeń dla aut spalinowych w centrach miast, segment lekkich pojazdów elektrycznych może zyskiwać na znaczeniu.
Pojazdy takie jak Melex N30 to lekkie elektryczne platformy użytkowe dopuszczone do ruchu drogowego. W zależności od wersji osiągają prędkość do ok. 43 km/h i oferują ładowność do 1000 kg, co pozwala wykorzystywać je nie tylko w parkach czy na kampusach, ale także w realnych zadaniach komunalnych – od utrzymania zieleni po transport sprzętu.

Mniejszy model N20 to bardziej kompaktowa konstrukcja – rozwija prędkość do 33 km/h i oferuje ładowność do ok. 475 kg. Jest często wykorzystywany tam, gdzie liczy się zwrotność i mniejsze gabaryty, np. w centrach miast, strefach pieszych czy przy obsłudze infrastruktury miejskiej.
Najbardziej zaawansowany w tej serii N50 zbliża się już parametrami do klasycznych lekkich pojazdów dostawczych – osiąga do 50 km/h, ma ładowność sięgającą nawet ponad 1000 kg i – co kluczowe – posiada homologację kategorii N1, czyli taką samą jak samochody dostawcze. Oznacza to pełnoprawne użytkowanie na drogach publicznych i możliwość wykorzystania w logistyce miejskiej czy usługach komunalnych na większą skalę.

W praktyce wszystkie trzy modele wpisują się w rosnący segment lekkich pojazdów elektrycznych z homologacją drogową – czyli takich, które mogą zastępować klasyczne auta spalinowe w wielu zadaniach miejskich, przy znacznie niższych kosztach eksploatacji i zerowej emisji.
Przeczytaj też: Jak Polska może zarabiać na elektromobilności
Melex działa na globalnym rynku. Firma sprzedała już ponad 100 tys. pojazdów elektrycznych, a roczna produkcja przekracza 1000 sztuk. Około 38 proc. produkcji trafia na rynek polski, a pozostałe pojazdy są eksportowane do kilkudziesięciu krajów na świecie. W praktyce oznacza to, że polska firma konkuruje nie tylko z producentami europejskimi, ale także z coraz liczniejszą ofertą tanich pojazdów użytkowych importowanych z Chin.
Historia przedsiębiorstwa pokazuje, że elektromobilność nie jest dla niego nowością. Pierwsze elektryczne pojazdy Melex powstały w 1971 roku w zakładach WSK Mielec i od początku były przeznaczone głównie na eksport, szczególnie do Stanów Zjednoczonych. W latach 70. produkcja eksportowa sięgała nawet około 10 tys. pojazdów rocznie. Dziś marka kontynuuje tę tradycję, rozwijając elektryczne pojazdy użytkowe przeznaczone dla miast, turystyki i logistyki.
Zdj. mat prasowe Melex